Martin Lechowicz

Wybory 2020 - kalafiorowa piosenka prezydecka

Słowa i chwyty:

	
D A E A
Jak kalafijor mi wisi i powiewa
Która pijawka zostanie prezydentem

Jasnym i czystym strumieniem olewam
Wszystkie miernoty co chcą być prezydentem


E A E A
D A E A
Twoim obowiązkiem
Jako patrioty
Jest wybierać mędrców z najgłupszej hołoty

Umowa społeczna
Na tym wszak polega
Że nie ma kogo wybrać a wybierać trzeba


2.
Ten kto mnie wybierzy
Temu się należy
Darmowy kilogram kalafijora

A kto mnie da głosa
Temu wytrę nosa
I do tego dodam jeszcze ziemniaków pół wora

3.
Na oczach milionów
Walczą dwa gołębie
Wybierz tego który na łeb srał ci będzie

Walcz - mówi prawica
Walcz - mówi lewica
Ja siądę na dupie, co mi za różnica

4.
Jeden lubi grzybki
Drugi woli rybki
Kto im na to daje, ten największy frajer

Jeden trochę dłuższy
Drugi trochę grubszy
Więcej różnic nie ma, teraz idź wybieraj

5.
Wrócisz z głosowania
Siądziesz se w chałupie
On zapewni cię z pałacu że cię nie ma w dupie

A jak ci zależy
Na prawdziwych zmianach
To się skup na własnym życiu, a nie tych dwóch panach

  

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Sklepik

Wejdź do sklepiku i kup sobie coś fajnego do czytania! A jak już masz to kup drugie. Na prezent.

Wybory 2019 6

Z chęcią bym złamał sobie ciszę wyborczą, bo nie mieszkam w Polsce i polskie prawo mam chwilowo w nosie.

Tyle, że i tak sondaży żadnych nie znam, a agitować nie mam na kogo. Smutno. A zniechęcanie ludzi do chodzenia na wybory nie podpada pod agitację, tylko wręcz przeciwnie.

© Martin Lechowicz 2010. Wszystkie prawa i tak dalej.