Martin Lechowicz

Za górami

Słowa i chwyty:

	
  

Ku czci pamiętnych wydarzeń z 15 października 2008, kiedy to premier i prezydent nie mogli się dogadać, kto ma lecieć na szczyt Unii w Brukseli. Premier zabrał prezydentowi samolot, prezydent wyczarterował własny, w Brukseli siedzieli w 4 osoby na 2 krzesłach i usiłowali nie zauważać, jakiej rozrywki dostarczyli reszcie Europy.



Przypuszczam, że po wszystkim nikt już w Europie nie będzie traktować polskich władz poważnie. No i dobrze. Ja ich nigdy poważnie nie traktowałem.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Władza i optymizm 19

Pan premier przemówił do narodu. Znaczy: znowu coś obiecywał.

Nie oglądałem, nie słuchałem. Jakoś nie interesowało mnie to, co zapowiada facet, który ostatnim razem jak zapowiadał, to nie tylko, że nie spełnił nawet 10% tego co obiecał, ale niektóre rzeczy zrobił dokładnie na odwrót. Na przykład podniósł podatki, obiecując, że je zmniejszy...