Martin Lechowicz

Piosenka o zimie

Słowa i chwyty:

	 d     A
Zaskoczyła
 d          A
Naszych drogowców
  d    A
Znowu zima
 F           A
Jak każdego roku

     g       d
    Leci z nieba
     g           d
    Łupież Pana Boga
     g          d
    Wyjść się nie da
         d         A      d
    Bo spadł pieprzony śnieg

Ciemno, zimno
Piździ jak cholera
Zaraz przyjdą
Pie***ne święta
    Widząc czym my
    Dziś go świętujemy
    Jezus byłby
    Przewrócił się w grobie

Nie brak ludzi
Zachwyconych zimą
Widać już im
Mózgi odmroziło
    Oczywiście
    Miejcie swoje zdanie
    Byle byście
    Mnie nim nie wkurzali

Znowu zima
Polskę mi obrzydza
Co mnie trzyma
W tym skostniałym kraju
    Lodem skuta
    żeby tylko ziemia
    Ale tutaj
    Same skute łby

Mróz trzyma mocno
Śnieg przykrył trawniki
Spod niego wiosną
Psie wylezą gówna
    Leci z nieba
    Łupież Pana Boga
    Wyjść się nie da
    Bo spadł pieprzony śnieg



  

Dla wszystkich, którzy mają taki sam stosunek do zimy i śniegu, co ja...

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Piosenka o paleniu 84

Piosenka o tym jak sobie radzić z palaczami. Tekst: Martin Lechowicz Muzyka: trad. ("London Bridge is Falling Down") Udział wzięli: Martin Becia palacz z dołu Dla tych, którzy się nie zorientowali: ta piosenka to tylko taki żart. Jest głupia, bo ma być głupia. Tak dla jaj. Jak nie wiesz, co to znaczy "dla jaj" to nie słuchaj, bo zmarnujesz tylko czas...