Martin Lechowicz

Piosenka o paleniu

Słowa i chwyty:

	Piosenka o paleniu
czyli
O tym jak sobie radzić z palaczami

(na melodię London bridge is falling down)


Pali fajkę jakiś cham, jakiś cham, jakiś cham
Zejdę na dół w mordę dam, droga Beciu

Z piętra niżej leci dym, leci dym, leci dym
Znowu pali sk***syn, droga Beciu

Do pokoju wpada smród, wpada smród, wpada smród
Zejdź i z nim porządek zrób, droga Beciu

Niech nie dusi więcej nas, więcej nas, więcej nas
Też mu wypuść jakiś gaz, droga Beciu

Nie będzie nas dymem truł, dymem truł, dymem truł
Zejdź i zrób mu z dupy wiór, droga Beciu

A gdy już go skończysz lać, skończysz lać, skończysz lać
Peta mu w co trzeba wsadź, droga Beciu

Już nie wstanie palacz ten, palacz ten, palacz ten
Z dołu leci tylko tlen, droga Beciu!

Gdy ci dymem zieją w twarz, zieją w twarz, zieją w twarz
Zadzwoń po ogniową straż... albo Becię!
  

Piosenka o tym jak sobie radzić z palaczami. Tekst: Martin Lechowicz Muzyka: trad. ("London Bridge is Falling Down") Udział wzięli: Martin Becia palacz z dołu Dla tych, którzy się nie zorientowali: ta piosenka to tylko taki żart. Jest głupia, bo ma być głupia. Tak dla jaj. Jak nie wiesz, co to znaczy "dla jaj" to nie słuchaj, bo zmarnujesz tylko czas.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Najlepszy e-book w Polsce!

Z czterech książek, które wydałem, ta jest moja ulubiona - Martin Lechowicz.

Obława V (Psy) 146

Jacek Kaczmarski napisał cztery części "Obławy". W każdej z części można rozpoznać alegoryczny opis jakiegoś kawałka historii Polski. Bard umarł, ale historia trwa nadal. Gdyby Jacek Kaczmarski żył, jak opisałby dzisiejszą rzeczywistość w kolejnej części "Obławy"? Jak zobrazowałby dzisiejsze czasy, dzisiejsze wolne wilki i tych, którzy ich tępią? Zastanawiałem się nad tym, a wynikiem przemyśleń jest ta piosenka...