Martin Lechowicz

Piosenka o komarze

Słowa i chwyty:

	   G          D      G
Otwórzcie drzwi komarowi
      C            e          D
Przez okno niech wleci wam w dom
Niech on się w nim zadomowi
       C          D          G
Wszak bożym stworzeniem jest on

Niech komar po domu pofruwa
Niech pije najsłodszą twą krew
Bo Bóg nad komarem wciąż czuwa
By nie wpadł przypadkiem ci w zlew

Niech zginie kto twierdzi fałszywie
Że komar szatański jest twór
Niech, gdy go rozgniecie na szybie
Bóg dupę przemieni mu w wiór

Otwórzmy więc drzwi komarowi
Niech w nocy umila nam sen
Na jego przybycie gotowi
Będziemy na wieki, amen
  

Piosenka wakacyjna o komarze. Pomyślałem, że skoro doceniamy inne żywe mendy (polityków, urzędników w ZUS-ie, europosłów, itp.), to doceńmy i komara. To też boże stworzenie... Słowa moje, muzyka nie.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Piosenka o paleniu 84

Piosenka o tym jak sobie radzić z palaczami. Tekst: Martin Lechowicz Muzyka: trad. ("London Bridge is Falling Down") Udział wzięli: Martin Becia palacz z dołu Dla tych, którzy się nie zorientowali: ta piosenka to tylko taki żart. Jest głupia, bo ma być głupia. Tak dla jaj. Jak nie wiesz, co to znaczy "dla jaj" to nie słuchaj, bo zmarnujesz tylko czas...