Martin Lechowicz

Obława V (Psy)

Słowa i chwyty:

	       e            e          G            D
żyć w lasach nie musimy, nikt na nas nie poluje
    e             e        G           D
Prowadzą nas na smyczy i śledzą każdy ruch
    a              G          a            e
Bo mądry pies nie warczy, bo mądry pies waruje
     C            a           C      D       e
Bo wie, że za to zawsze mieć będzie pełny brzuch

Każdego dnia wstajemy by nową stoczyć walkę
By jeszcze bezpieczniejsze, wygodne życie wieść
I o to byśmy mogli dla siebie mieć wersalkę
I o to byśmy częściej kiełbasę mogli jeść

I nie ma na nas obław, nikt z nami nie chce walczyć
I nikt nas się nie boi - choć mamy jeszcze kły!
I dławi nas bezsilność, zew krwi nam w gardle charczy
Bo sami wiemy żeśmy tylko domowe psy

I gdy mi powiedzieli, o starym mądrym wilku
Co odgryzł swoją łapę by z sideł wyrwać się
Słyszałem go jak krzyczy, choć dawno temu żył tu,
że tam jest moje miejsce, gdzie serce woła mnie

Refren(y):
           C           D        G            e
    Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
          C              D          G           eD
    Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
           C            G          a             e
    Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
         C            D          C    D      e
    Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy

        C             D          G            e
    Ze snu się przebudzimy, gdy wezwie serca zew
        C             D       G            eD
    Łańcuchy przegryziemy, i wyrąbiemy drzwi
         C           G       a                e
    I w lasy pobiegniemy, i zawrze w żyłach krew
         C            D      C       D     e
    Bo kiedy braknie wilków wilkami będą psy

  

Jacek Kaczmarski napisał cztery części "Obławy". W każdej z części można rozpoznać alegoryczny opis jakiegoś kawałka historii Polski. Bard umarł, ale historia trwa nadal. Gdyby Jacek Kaczmarski żył, jak opisałby dzisiejszą rzeczywistość w kolejnej części "Obławy"? Jak zobrazowałby dzisiejsze czasy, dzisiejsze wolne wilki i tych, którzy ich tępią? Zastanawiałem się nad tym, a wynikiem przemyśleń jest ta piosenka. Być może wielu się oburzy, że "podpinam się" pod znany (ba - legendarny już) tytuł, ale i Jacek Kaczmarski "podpiął się" przecież pod piosenkę Wysockiego. Poza tym, cóż: lepszy żywy pies, niż martwy lew, jak mówi Pismo. Jacek już nic nie napisze, a nikt z żyjących nie postarał się o wyśpiewanie własnej, nowej "Obławy", skrojonej na współczesne czasy. Skoro więc nikt nie chce - ja to zrobię. Nawet jeżeli pomyje płynąć będą grzmiącym wodospadem na moją głowę za profanacje niedoścignionych dzieł Jacka Kaczmarskiego - niech płyną. A ja i tak powiem to, co mam do powiedzenia.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Sklepik

Wejdź do sklepiku i kup sobie coś fajnego do czytania! A jak już masz to kup drugie. Na prezent.

Kretyni 42

Piosenkę dedykuję licznym rzeszom kretynów piszących komentarze pod moimi piosenkami na YouTube oraz komentujących moje artykuły na Interii. Jest ich zatrważająco wielu. Drodzy kretyni: ani fajna komórka, ani opalenizna po solarium nie zastąpią wam mózgu. Kretyn z najnowszym iPhone'm to dalej kretyn. Dedykuję również piosenkę większości dziennikarzy z TVP, Onetu i innych mainstream-owych mediów, którzy nie potrafią myśleć, a tylko po kimś powtarzać...